No video

Wielki powrót Kuby i Ekstraklasy! Kto zostanie mistrzem? Polsport vlog

Wraca Ekstraklasa! Największym wydarzeniem zimowej przerwy w rozgrywkach był powrót Jakuba Błaszczykowskiego do Wisły Kraków. Jak zaprezentuje się Biała Gwiazda w rundzie wiosennej? Która drużyna zostanie mistrzem Polski? Subskrybujcie #Polsport i komentujcie: bit.ly/PolsportSUB #Kuba #Błaszczykowski #Wisła

Ściągnij wideo

Komentarze

  • Drodzy! To był świetny konkurs, mnóstwo wspaniałych wspomnień, często z meczów na których sam byłem. Choletnie ciężko było mi wybrać zwycięzcę, bo wszędzie byly emocje kibica. Ale postanowiłem, że wygrywa Marek Zieliński za wspomnienie meczu Lecha z Pogonią, przerwanego wiadomością o śmierci Jana Pawła II. Przyznaję też wyróżnienie PanTheToma za zgrabnie napisane wspomnienie meczycha nad meczychy Legia-Widzew 2:3. Wielu wspominało wlasnie ten mecz ale Pan z ciekawej perspektywy poza tym dobrze pisze:) Nagrodą nie będzie piłka, ale coś wymyślę. Dzięki za wszystkie wspomnienia, będę robił podobne konkursy, bo warto. Jesteście niesamowici! :) Obu zwycięzców proszę o kontakt Messengerem i dane wysyłkowe

    Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
    • Gratulacje :D

      Freddy Da silvaFreddy Da silva4 miesięcy temu
    • Panie Michale, bardzo dziękuję że uznał Pan mój post jako zwycięski. Uznanie w Pana oczach to dla mnie duże wyróżnienie. Gratuluję też ThePanToma. Świetny konkurs, fajnie poczytać posty ludzi dla których ekstraklasa na którą często tak narzekamy niesie ze sobą tak duży ładunek emocjonalny i masę wspomnień.

      Marek ZielinskiMarek Zielinski4 miesięcy temu
    • Czemu nie wygrałem?

      twój stary pijanytwój stary pijany4 miesięcy temu
    • Gratuluję zwycięstwa Panowie. Krew szybciej płynąć zaczyna jak człowiek poczyta. W ogóle kawał historii polskiej Ekstraklasy jest teraz w komentarzach Polsport. Brawo Wszyscy uczestnicy! Świetna robota!!! Z kibicowskim Pzdr dla Wszystkich i miłego weekendu; -)

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
    • Wow! Dziękuję bardzo za wyróżnienie i za miłe słowa. Gratulacje dla Marka.

      ThePanTomaThePanToma4 miesięcy temu
  • Kuba jest już Legendą 💗💗💗Jego gol na derbach był wspaniały💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗

    Dominika WójcikDominika Wójcik2 miesięcy temu
  • Jak dla mnie to mecz rewanżowy w Kopenhadze z Broendby od 3;0 do 3;2 i awans Widzewa to najpiękniejszy mecz jaki pamiętam . mecz który ukształtował młodego kibica jakim jestem do dziś. pozdrawiam

    Marcin MeyerMarcin Meyer4 miesięcy temu
  • Z obecną formą Błaszczykowski nie nadaje się do pierwszego składu Wisły. Za zasługi to można medal dostać a nie grać w Reprezentacji.

    sobiechtsLsobiechtsL4 miesięcy temu
  • Nie no, Panie Michale! Szanujemy się, z przymrużeniem oka wszystko, wiadomo. Trzeba chyba jednak przypomnieć: "W zdrowem ciele zdrowa dusza! Hoc! Hoc! Hopsa! tylko śmiało! Jeszcze Polska nie zginęła! Co się stało, to się stało! Jak Bóg da, to odbierzewa! Hulaj dusza bez kontusza! Kto nie z nami, to hołota! Huha! Vivat »patryota«! Rozum, wiedza, talent, praca U nas, bratku, nie popłaca! Postęp i cywilizacya W kąt gdzie wchodzi do gry nacya! I »guanem« wnet dostanie Kto nie z nami, mocium panie. Bo jest jedna tylko cnota, Byś był, wasze, »patryota«! Możesz kpem być i cymbałem, Możesz dureń być siarczysty: Byleś z mocą i zapałem Kraj miłował macierzysty! Co się stało, odstać może! Jedno, drugie, trzecie morze... Huha! Hopsa! Każdą nową Myśl witamy krzyżem pańskim - Precz z geniuszem Europy Farmazońskim i szatańskim! My o jedno tylko szlemy Modły k’ niebu z naszej chaty: By nam buty mogły śmierdzieć, Jak śmierdziały przed stu laty... Gdzieś tam jakiś Francuz wściekł się - Bęc! Już sterczy na indeksie! Ojciec święty siedzi w Rzymie, Na plebanii ksiądz Walenty - Wara, chłystku, mi tu wnosić Swoje »ludzkie dokumenty«! Londyn, Berlin i Warszawa Niech ci krzyczy: sława! sława! Chociaż wiem, jak ci zależy, Abyś u mnie był przyjęty, Ja ci domu nie otworzę, Nie dla takiej on hołoty! U mnie w duszy cnota leży - Vivat skromność »patryoty«! Hoc ha! Hopsa! Byle zdrowo, Zdrowa dusza - zdrowe ciało! Niechaj śmierdzi, jak śmierdziało, Byle tylko narodowo! Wolę polskie ..... w polu, Niż fiołki w Neapolu! Swojsko, polsko, po naszemu, Hoc! Hoc! Hopsa! Tak, jak wtedy Gdy nas naprzód tłukły Szwedy, Potem Niemcy i Moskale - Hoc! Hoc! Hopsa! Doskonale! Po swojemu! Po staremu! Lepiej dostać w łeb w kontuszu, Niż we fraku natrzeć uszu! Niechaj żyje stara cnota! Daj nam dalej kisnąć Boże! Jedno, drugie, trzecie morze - Vivat »prawy patryota«!... Jakby u nas była jedna drużyna, co by grała jak Ajax, to bym kibicował. Jakby dawali grać młodym zawodnikom i bez kompleksów chcieli grać piłką, to bym kibicował - mogliby nawet przyjąć ustawy aryjskie, zwolnić wszystkich piłkarzy wierzących w Jehowę i mieć białą gwiazdę w znaczku. Zapomnieć, bym nie zapomniał, ale udawałbym ( jak wszyscy), że to jest fajny klub, którego historia jest warta zachowania. Moment uniesienia poczułem, jak kibole przestali napierdalać przez 30 sekund kamieniami w policję, żebym mógł przejść na trybuny i popatrzeć na "mecz finału pucharu polski". Monitorowane stadiony, gestapo na trybunach... To jest żart. Tam byli debile, którzy próbowali prać gestapowców rurkami od flag, przez barierki! Film latają po telewizjach, jak się jeden patol z drugim wspina jak malpa po słupie, odkręca osłonę obrotówy i wali z piąchy aż rozwali. W bandytów i terrorystów, to się wjeżdża rosomakami i napierdala, póki ścierwo ma siłę ruszyć palcem. Potem się "obywateli" elegancko pakuje warstwami do kontenerów i utylizuje. Następnie rodzinie wystawia się kwity za zniszczone siedzonka i barierki, mogli wszakże wyrzec się degenerata! Mówcie co chcecie, ale ja portfela w pomieszczeniu z "kibicem polskiej pilki" to bym nie zostawił. To tak, jakby ktoś Ci powiedział, że kibicuje rakowi, korupcji i kretynizmowi alpejskiemu - niby spoko, brzmi nawet zabawnie, ale jak się zastanowić, to jednak gdzie jest selekcja naturalna?!?

    kapskutowykutodaktylkapskutowykutodaktyl4 miesięcy temu
  • Będzie joke :) jak Wisła zagra w pucharach, a bardzo bym chciał ten klub to historia polskiego sportu. Wielki szacunek :)

    Roger WiankowskiRoger Wiankowski4 miesięcy temu
  • Czuje że Lech do bedzie ale w grupie spadkowej po 30 kolejkach. Nawałka zawsze za mocno przygotowuje zespoly i potem druzyny słabo w lidze grają.

    GothicGothic4 miesięcy temu
  • Nie mam wspomnień z Ekstraklasy bo nigdy nie oglądałem i nie oglądam tego gówna.

    Mr_HardyMr_Hardy4 miesięcy temu
  • Był rok 2013 brat zabrał mnie na mecz Wisły Kraków, wtedy wisła nie była juz tak mocna jak za dawnych lat . Był to mecz z legią, Wisła skazywana na porażkę w tym meczu walczyła o zwycięstwo do końca (przypomnijmy ze Legia zdobyła wtedy mistrza) do 80 minuty mecz był niezwykle wyrównany i na boisko wchodzi Junior Brożek Legia popełnia straszny błąd w środku pola piłkę przjemuje brożek minął 2 obrońców i wykończył Kuciaka na bramce stadion oszalał Wisła utrzymała wynik do końca.Po meczu każdy śpiewał cieszył miasto nie spało całą noc.

    GruchaGrucha4 miesięcy temu
  • Jako historii zapisze się Marzena Sarapata która Wisłę okradała a zawodnicy nie dostawali kasy

    Kinomaniak KamilKinomaniak Kamil4 miesięcy temu
  • I ta koszulka xDD czm Stomil ma minusowe punkty a Wisła nic śmiech

    ZBYCHO 11ZBYCHO 114 miesięcy temu
  • Panie Redaktorze, wszyscy zawodnicy Legii biegają w strojach, także Dominik Nagy (węg.: /nodź/). Przyznam, że vlog przywołał wspomnienia nie tyle z ekstraklasy, co z Munidalu 1998, kiedy po bramce Fernando Morientesa Redaktor Szpakowski krzyczał (trochę w stylu latynowskich komentarów) "Rrrrrraul!". Na marginesie dodam też, że w tym samym momencie operator robił najazd na sylwetkę i tył koszulki biegnącego w stronę trybun strzelca bramki. Analogicznie, Carlitos ma zastąpić Davida Villę a nie Silvę. Na zakończenie sezonu 2011/2012 r. też wszyscy widzieli Legię na tronie.

    ka knka kn4 miesięcy temu
  • Derby Wisła- Cracovia1:0. Melikson strzela bramkę z wolnego, a po ostatnim gwizdku zostaje wlaczone "Time to say goodbye " i Cracovia spada z ekstraklasy.

    ArkadiuszoArkadiuszo4 miesięcy temu
  • Podniecacie się tym Błaszczykowski a to tylko kolejny emeryt który wraca do Ekstraklasy gdzie poziom tak żenujący że emeryt może być jeszcze gwiazdą

    kori czapakori czapa4 miesięcy temu
  • mam nadzieje ze każdy dziadek zaszczepi tak miłość do piłki nożnej jak mój

    883920482kk883920482kk4 miesięcy temu
  • wiem ze już po konkursie i wiem ze każdy pamięta mecz legia Widzew 1997 . aaaaaa jako kibice legi warszawa i jako kibic mojego dziadka którego kocham pamiętam jak rzucał czapka po całym mieszkaniu .te chwile mnie budowały dawały mi siły kiedy nie miało się z kim graca piłkę odbijało się od ściany przez pól dnia ćwicząc przyjecie . Gienio dopiero dzięki mnie niedawno odzyskał wiarę w nasza piłkę .dajmy chłopakom szanse nie róbmy presji cieszmy się tym co mamy a mamy cudowne pokolenie

    883920482kk883920482kk4 miesięcy temu
  • To może podzielę się moim komentarzem - wspomnieniem, po tegorocznym meczu Wisły z Lechią, który będę pamiętał dlatego, że wróciły mi wtedy wspomnienia z czasów gdy Wisła była wielka. Po tym meczu autentycznie płakałem. Ze szczęścia. Że wrócono mi dzieciństwo. Mamy lata 2005-2008 W Wiśle Kraków grają tacy zawodnicy jak Kalu Uche, Radosław Sobolewski, Tomasz Frankowski, Paweł Brożek, Kuba Błaszczykowski, Mauro Cantoro, Marcin Kuźba i cała reszta wybitnej paczki piłkarzy którzy nie grali, a bawili się tą ligą. Każda drużyna która przyjeżdżała na Reymonta błagała o jak najmniejszy wpierdol i upokorzenie. W umysłach kibiców Wisły prawie pewną sprawą było to, że nawet jeśli straci się bramkę, to Wisła za chwilę wrzuci trzeci bieg, potem czwarty, a potem piąty i zutylizuje niemalże każdego frajera tak mocno, że po takim laniu, przegrana drużyna powinna popełnić zbiorowe harakiri i rozwiązać klub. To była niezwykle atrakcyjna piłka, coś czego kilka lat później już nie widzieliśmy, a jej miejsce zajęły szlagiery takiego Podbeskidzia z Łęczną, centrostrzały, kopanie się po czołach, eurowpierdole i zaciąg ósmego sortu hiszpańskich/słowackich/brazylijskich pomarańczy. Mamy rok 2018. Wisła Kraków przed startem sezonu nie ma gdzie grać, staje się klubem memem ze spiralą pożyczek z prodeventa, nie umiejąca przeżyć od pierwszego do pierwszego, bojąca się komornika u swych bram. Do tego sprzedała za frytki najlepszego zawodnika ekstraklasy jakiemuś klubowi ze wsi pod Legionowem. Upadek klubu zmierza nieubłaganie. Ponad 100 lat historii wisi na włosku. Wydaje się, że gorzej być już nie może, to koniec. Jednakże coś pękło. Bezdomny zespół znalazł pieniądze na opłacenie stadionu dzięki kibicom i kibolom. Najlepsi piłkarze pouciekali z klubu, a kadrę domknięto materiałem ludzkim którego nikt nie chciał a szansę dano ludziom w których nikt nie wierzył. Po boisku biega wyszydzany szklany Boguski, emeryt Wasilewski, jakieś nonejmy ze słowacji i chorwacji, jakiś Pietrzak któremu pokazano odpowiednie miejsce pod płotem w Lubinie, Bartkowski który znany jest z tego, że nie jest znany z niczego, Lis, jakiś młody bramkarz, którego odsprzedał Wiśle Lech niczym odkurzacz z mango, i wreszcie Ondrasek, napastnik który przez półtora roku strzelił tyle bramek ile Barcelona Lechii Gdańsk, napastnik defensywny, czyli bezproduktywny i bezwartościowy niczym gospodarka Wenezueli. Z takim składem nie wiem, czy dałoby radę ubić muchę w kiblu. I w tym momencie, być może najtrudniejszym w całej historii tego klubu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki cofamy się w czasie. Boguski zamienia się w Zieńczuka, Onrasek kąsi niczym Frankowski, Kostal zwija przed sobą murawę niczym młody Kuba Błaszczykowski, Kort bawi się w Mauro Cantoro, Wasilewski odpala tryb Sobolewskiego "znajdź i zniszcz", a wszystko dopełnia młody Lis, który nie jest Mariuszem Pawełkiem. Na stadionie unosi się duch dawnych czasów. Kibice którzy przez ostatnie lata byli karmieni przeciętnością i walką o byt, znów żyją tym klubem. Wiedzą, że nawet jeśli Wisła straci jedną, czy nawet drugą bramkę, to za chwilę włączy tryb Berserkera i odwiezie grzecznie śmieciarką rywala do domu. Wpierw włączając trójkę, a potem czwórkę, na piątce kończąc. Kibice wierzą, że Wisła złapie rywala za mordę i rzuci nim o ścianę niczym lalką, i to się dzieje. 5-2 z rozrzuconym jak gówno po polu Lechem Poznań, przegrywając do przerwy dwoma bramkami? Nie ma problemu. 5-2 z liderującą Lechią Gdańsk? Potrzymaj mi piwo. Znów czuję się jakbym był małym dzieckiem, które przy każdym strzale na betonowym boisku krzyczy "FRANKOWSKI!". Dzieckiem które cofnęło się w czasie, i co tydzień przez 90 minut widzi swoich idoli z dzieciństwa. Już nie powiem, kłiii chrum, KIEDYŚ TO BYŁO... Bo kiedyś jest dziś.

    Franz BeckenbauerFranz Beckenbauer4 miesięcy temu
  • Będą jaja jak mistrzostwo zdobędą.

    Franciszek ZielonyFranciszek Zielony4 miesięcy temu
  • Pan Hartling się z tego śmieje.

    Franciszek ZielonyFranciszek Zielony4 miesięcy temu
  • W takich koszulkach powinni grać.

    Franciszek ZielonyFranciszek Zielony4 miesięcy temu
  • Według mnie jednak kolejność Lechia Legia trener dyktator coś zepsuje Jagielonia Oczywiście ja już pisze po połowie pierwszej wiosennej kolejki :)

    Robert SzczepaniakRobert Szczepaniak4 miesięcy temu
  • Już po konkursie ale również chciałbym opisać swoje najpiękniejsze wspomnienie z ekstraklasy. Ten mecz odbył się w tamtym sezonie pomiędzy Wisłą Kraków a Legią Warszawa przy łazienkowskiej Mimo że jestem z Warszawy w moim sercu jest tylko wielka Wisla i kibicowalem niestety z trybuny gospodarzy Wiem że to nic wielkiego ale kiedy od najmłodszych lat jest się uczony do miłości do Wisły to ciężko jest się nie wyrwać i nie krzyknąć coś przez co później bym leżał w szpitalu xd Mecz zakończył się wynikiem 0:2 dla Wisły Bramki w tym meczu strzelił Velez i Carlitos Był to jeden z najpiękniejszych meczów Wisły ostatnich lat ponieważ to nie ta sama Wisła co 15 lat temu i takie zwycięstwo cieszy zwłaszcza na łazienkowskiej Pozdrawiam zwycięzców i Pana Michała😉

    Kamil JarońKamil Jaroń4 miesięcy temu
    • Racja! Pewne zwycięstwa smakują szczególnie wyjątkowo;-). Pzdr

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
  • Panie Pol. Naczelny hipokryto. Gdzie jest pańska pomoc dla Stomilu, który ma problemy finansowe? Żali się pan na weszło, że jest Pan atakowany. Nie jest Pan atakowany. Ludzie mówią sprawdzam. No co? Za mały hype na Stomilu i liczba wyświetleń nie będzie się zgadzała? Jest Pan tym samym, czym jest Kołtoń, czyli celebrytą, a nie dziennikarzem.

    Choose the Oldschool DirectionChoose the Oldschool Direction4 miesięcy temu
  • Jagę bardzo szanuję, ale moim zdaniem już ze Świderskim i Frankowskim mieli problem z przodu - bez nich podium będzie sukcesem...

    Micelius BeverusMicelius Beverus4 miesięcy temu
  • Nasze chłopaki😂😂😂

    Dawid KawkaDawid Kawka4 miesięcy temu
  • Tak to prawda Kuba zasłużył na wielki szacunek ale nie tylko tym co zrobił teraz dla Wisły, a całą swoją karierą. Grą w Bundeslidze i przede wszystkim w reprezentacji. ALE jeśli nie będzie wyróżniającym się piłkarzem w Ekstraklasie to mimo naszego szacunku to nie powinien być powoływany do kadry. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

    Daniel RDaniel R4 miesięcy temu
  • 13.57 davida villa

    darth fauldarth faul4 miesięcy temu
  • A co z Tomaszem Frankowskim?

    mateusz lalalamateusz lalala4 miesięcy temu
  • Utrzymanie TS Podbeskidzia Bielsko-Biała w ekstraklasie po rundzie jesiennej w której zebrali ledwo 6pkt, a następnie zdobycie korony króla strzelców przez Roberta Demjana, piękne chwile. Szkoda że mój ukochany klub nie występuje już w naszej najwyższej ludzie :(

    JasioKl_20JasioKl_204 miesięcy temu
  • A to David Silva nie gra w Manchester City? David Villa

    Łukasz SoleckiŁukasz Solecki4 miesięcy temu
  • Mourinhoi juz od 2 lat jest przereklamowany.

    BlackEagleBlackEagle4 miesięcy temu
  • Jak w bajce. Ale wracajac do zycia. Odpowiedzialni za znikniecie pieniedzy z klubu i doprowadzenie go do upadku odpowiedza za to czy zapomnimy?

    BlackEagleBlackEagle4 miesięcy temu
  • 80 mil dlugu i bedzie rosnal tu trzeba porzadnego sponsora bo narazie to jest podtrzymywanie pacjenta w agoni .szacunek dla wisly

    mati dantemati dante4 miesięcy temu
  • Legia!!!

    Piotr CzarnikPiotr Czarnik4 miesięcy temu
  • Czy ja wiem czy wisla się tak osłabiła mi ino szkoda kosztala i imaza a reszta to zbierać ziemniaki

    Daleki KrewnyDaleki Krewny4 miesięcy temu
  • Najlepsze wspomnienia związane z Ekstraklasą? Było ich wiele, jednak w czołówce znajduje się ostatnia kolejka sezonu 2011/12. Pamiętam nawet datę - 6 maja 2012. Kiedy w Polsce było już czuć atmosferę zbliżających się mistrzostw Europy, musieliśmy jeszcze wyłonić mistrza Polski. W równolegle toczących się meczach grały Ruch z Lechią oraz Wisła Kraków że Śląskiem Wrocław. To właśnie drużyny z Dolnego i Górnego Śląska miały jeszcze szansę na mistrzostwo. Ja, jako kibic Wisły, trzymałem kciuki za ekipę z Wrocławia. O wszystkim decydowało starcie dwóch zaprzyjaźnionych klubów (wtedy, chociaż dla mnie i dla wielu kibiców ta przyjaźń nadal istnieje, wszak tajemnicą poliszynela jest powód, dla którego upadła). Sytuacja z 50 minuty, kiedy Rok Elsner strzelił gola dla Śląska była niesamowita. Chyba pierwszy raz w historii stadion przy Reymonta "eksplodował" po golu dla gości. W tym momencie mistrzem był Śląsk. Dziwna sprawa, bo kiedy piłkarze Białej Gwiazdy oddawali strzały, na stadionie było czuć nerwowość. Kiedy sędzia zakończył mecz, po raz drugi mogliśmy usłyszeć z trybun okrzyki radości. Śląsk Wrocław mistrzem Polski a.d. 2012! Przepięknie wyglądała ceremonia dekoracji. Piłkarze Wisły uformowali szpaler, którym przeszli zawodnicy z Wrocławia. Było to symboliczne przekazanie panowania (rok wcześniej mistrzem była Wisła). Kiedy to wspominam, mam przed oczami obrazek jak Łukasz Garguła wyściskał ówczesnego trenera Śląska Oresta Lenczyka - znali się jeszcze ze współpracy w Bełchatowie. I wreszcie ten moment... Jeden z tych piłkarzy, do których mam największy sentyment, odbiera trofeum. Był nim oczywiście Sebastian Mila. To moje najlepsze wspomnienie związane z naszym ligowym podwórkiem.

    MajkelMajkel4 miesięcy temu
  • Jagielonia to SĘPY było powiedziane, nie rozkradamy Wisły w ich trudnym momentach, wszystkie kluby to zaakceptowały tylko nie Sępy z Białegostoku.

    Bartosz OczoBartosz Oczo4 miesięcy temu
  • A Pan cały czas ciągnie temat gts’u. oni upadają i w końcu upadną. Tak jest sprawiedliwość.

    Marcin LepiarzMarcin Lepiarz4 miesięcy temu
  • 700 łapkę dałem :)

    utopiagwcutopiagwc4 miesięcy temu
  • Kuba nie nadaje się już do kadry i powiedzmy sobie szczerze,żaden liczący się klub europejski nie był nim zainteresowany.Powrót fajny,Kuba to dobry człowiek ale jego czas w kadrze już minął ale i tak dostanie powołanie od Dyzmy,no cóż

    Shymm ShymmShymm Shymm4 miesięcy temu
  • michal co ty pleciesz niema formy niema klubu nie gra i co ma w reprezetacji bo uratowal wisle wes sie opanuj Kuba jest wielkim czlowiekiem to nie podlega dyskusji ale w reprezetacji nie ma miejsca dla niego

    pawel Bpawel B4 miesięcy temu
  • Kubie należy się szacunek! ale nie gra w kadrze w obecnej dyspozycji !

    Damian StochDamian Stoch4 miesięcy temu
  • Legia v Wisla 3 -3

    Matthew MTMatthew MT4 miesięcy temu
  • Ehh szkoda ,że nie miałem czasu i obejrzałem Pana vlog dopiero o 4 w rano i nie mogę wziąć udziału w konkursie ,ale mam nadzieję ,że będzie jeszcze kiedyś Pan robił jakieś konkursy Pozdrawiam ! ;)

    Święty Mikołaj Gang AlbaniiŚwięty Mikołaj Gang Albanii4 miesięcy temu
    • Już wkrótce przy okazji Ligi Mistrzów:)

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Mecz Zawisza vs Lechia. Boniek nie strzela karnego.... maj 1975rok. Nie ekstraklasa. Druga liga. Mój pierwszy mecz na którym bylem. Ech.....

    Pawel ZiollowskiPawel Ziollowski4 miesięcy temu
    • Wow! Nie wiele osób tu oglądało na żywo Bońka!

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • 0:40 "wraca nasza ekstraklasa, (...) noo ale to są przecież NASZE CHŁOPAKI" rzeczywiście na 1 polaka 5 obcokrajowców. Rzeczywiście jest to "Polska" liga xDD Oczywiście z uśmiechem na ustach i proszę to odebrać raczej jako myślę, że prawdę no ale jednak z dystansem ;)

    PrimoGustaPrimoGusta4 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym wspomnieniem był pierwszy wyjazd z Legią do Krakowa na Wisłę w sezonie 14/15, wynik 0:3 dla Legii. Ale nie wynik był najważniejszy, nas 1800 na wyjeździe nakręceni dobrą grą naszych kopaczy, dopingiem miażdżymy komplet wiślaków. A przyśpiewka "za kibicowski trud, za święte barwy twe, za ten syreni gród Legio wygraj dzisiaj ten mecz" pobijała rekordy decybeli.

    Eric CartmanEric Cartman4 miesięcy temu
    • 💪👏

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
  • Augustowiak... już Pan tego nie przeczyta, a szkoda. Jako mały chłopiec miałem marzenie, aby zobaczyć mecz piłki nożnej na trybunach stadionu. Nie napiszę o Ekstraklasie. Prawie po 30 latach spełniłem swoje najskrytsze marzenie. Poznań mecz Polska-Serbia. Wyszliśmy z przyjaciółmi z hotelu, aby pieszo dojść na stadion. Rozpadał się deszcz. O taxi było bardzo trudno. Więc szliśmy, w stronę stadionu w strugach deszczu. Przypadkiem szukając przystanku autobusowego, znaleźliśmy się pod hotelem Reprezentacji Polski!! Zobaczył Glika, Grosika, Peszkina, Lewego i Zilinskiego oraz tenera Zająca. Autobus Reprezentacji!! 😁Jeszce przed meczem byłem niesamowicie szczęśliwy. Podjechał nasz środek lokomocji. Mokrzy ale z uśmiechem na twarzach dojechaliśmy pod stadion. Wow!! Piękny widok Miejskiego Stadionu, mój Przyjaciel, który był ze mną jest wielkim kibicem Lecha. Wchodzimy na Stadion gdzie jeszce było pusto. Miałem ciarki. Robiliśmy mnóstwo zdjęć. Przemoczeni i zmarźnięci powoli zaczęliśmy czuć podniosłą atmosferę wydarzenia. Kibice wypełnili trybuny, zawodnicy wyszli na rozgrzewkę. Serce mi wali jak szalone. Przedstawienie zawodników przez spikera, a ja mam już zdarty głos. Wreszcie Hymn. Wszyscy stoją i głośno śpiewają, a mi odbiera głos ze wzruszenia. To przecież był "tylko" mecz towarzyski. Ze łzami śpiewam resztę Hymnu. Moja Narzeczona całuje mnie w policzek i uśmiecha się.😁 Spelnilem swoje marzenie. Nigdy tego nie zapomnę. Piłka jest moim całym życiem i największą miłością. Przez chwilę pomyślałem, że może Pan to przeczyta. Jestem Pana fanem od dzieciaka. 😎 Serdecznie pozdrawiam Miłośnik Futbolu z Augustowa 😋

    Jimek MarwelsonJimek Marwelson4 miesięcy temu
    • @Polsport - Michał Pol Teraz jest spokojnie. W czasach szkolnych kilka wymian ciosów było. 😃

      Jimek MarwelsonJimek Marwelson4 miesięcy temu
    • Co z tymi Borkowiakami? ;) Ja dostalem w sumie x 2. Raz z chodzenie z dziewczyną, która była kelnerką w BPiS a raz zlali nas jak graliśmy w piłkę

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
    • Serdecznie zapraszam do Augustowa! Bardzo mi miło, czytać odpowiedź samego Michała Pola! Od Borkowiaka sam dostałem po pysku. Serdecznie Pana pozdrawiam. Jest Pan najlepszy 😎

      Jimek MarwelsonJimek Marwelson4 miesięcy temu
    • ... smak wędzonej sielawy!

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
    • Piękne wspomnienie! Ja sam bardzo serdecznie wspiminam Augustów i Borki. Oj tam raz dostalem po pysku ale orzynajmniej jest co wspominać ;) Poza tym mnóstwo fajnych wspomnien z rodzicami, babciami, ukochanym psem. Necko, Białe, zimą zimowiska, przyjaźnie, dziewczyny... Kocham Augustów :)

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Czyli jak ktoś nie ma z tą dziwną ligą (ekstraklasą) żadnych miłych wspomnień to jest na starcie przegrany? 😔

    kampol officialkampol official4 miesięcy temu
  • Raz jeszcze wielkie brawa dla Kuby.Lech odpadł.NO wiem,że jeszcze wszystkie mecze poza jednym,nie takie cuda nasza liga zna,ale....6 goli,trochę emocji,może dla kibiców drużyn,czy tych,co się wciągnęli nawet więcej niż trochę,poziom meczów koooszmarny,no Jaga nieco więcej pokazała,ba gdyby kontry Lecha...oczywiscie teraz w 3 następnych meczach może Lech zdobyć 9 a Jaga 3,no ale...Ważne o co,z kim,za ile,no o ile wazne:) czy w tym,czy nie i co da 4 miejsce,wreszcie czy inne może być,dla kogo...A mistrzem zosanie wiadomo kto,choćby wszyscy zrobili wszystko,a oni nic,albo prawie nic,albo wiele,by nie zostać.Ja tam sięnie śmiałem w występów Kuby w kadrze jesienią ani z wprowadzania go,no ale co kto... Najważniejszy gest,ale wazne,że o tym się mówi,może dla kogoś to będzie przykład,choć lepiej,by jego klub nie usiał przeżywać takich perturbacji,sytuacji;no ale wiele klubów ma swoje problemy,czy formy zarządzania wn ich rózne,więc i z tymi długami,które mają...osobny temat,jak i skutki;gdyby ktoś mniej znany to robił,no albo bardziej...ale to gdybanie,może też byłoby o ty głośno,a może bardziej,choc wątpię,no i o ile miałby z czego dawać;wcześnie Smolarek skończył,zresztą,pardon za zestawienie ich obok,Polański też,czy Obraniak,nie tak późno znów,jnie porównuję z wyjątkowo długo trwającymi,czy wznawianymi na jakimś szczeblu,w jakiejś formie,karierami.Mnie swego czasu ogromnie zawiódł powrót Wichniarka,no ale nie każdy tyle się spodziewał,może nawet mniej ludzi,niż myślę;strzelił waznego gola jeszcze dla Lecha,miał niezłe momenty;nie wiemy,co byłoby,gdyby to pociągnęli jeszcze,on,klub...nie odważę się tym razem,acz korci, przewidywać kolejne piękne mecze Wisły,punkty,ale naprawdę nie będę bardzo zdziwiony,a niektórzy pewnie wcale,znając sytuację,możliwości trenera,skład,okolicnzości,_historię naszej ligi,w tym najnowszą,w ogóle sięnie zdziwią,inni może będą w szoku...jeśli Wisła jeszcze natłucze punktów.No mecze mogą wyglądać dobrze,ale mogą nie być wygrane i odwrotnie,etc. Ano nie ma innej opcji,dla dobra naszej ligi,etc..no to nie moje słowa,ale...zresztą jak to zmienić...no na pewno kibice nie chcą;tak jak w innych krajach,ggdzie ich dany klub seryjnie zdobywa majstra;ja się zastanawiam raczej nad tym,czy dożyję innego mistrza i czy to będzie tylko raz.nO i czy latem legia nie poleci znów z Dudewlangiem:) albo podobnym rywalem;bo nie musiała...no ale skoro odpadła ktoś powie...ale mniej bardziej wiemy jak i co było.NIe takie rzeczy nieprzewidziane się działy,inny rok,zdarzenia,ale jeśli legia zdobyła mistrza w ub.sezonie....nadzieja niektórych w tym wypadku możnaby rzec nie jest matką głupich,tylko głupotą...ale przecie nadzieja,czy to od kogoś zależne,czy nie,jest,albo jej nie ma i niezwykle cenna,bezcenna piękna to rzecz,choć o nadziei rzecz nie można mówić...Wiele pięknych słów i myśli o nadziei,nadziei dotyczących można,warto,trzeba.I nie dość ich będzie,nie oddadzą być może,a może na pewno?tego,czym ona.W dużo powazniejszych,czy mniej powaznych,innych sprawach,co dla kogo i kiedy... No tak,okolicznosci,czas...ale Iwana rozliczamy za 14 meczów,a tak naprawdę za 8 10,bo potem wielu uznaje,że to już była równia pochyła do przerwania tego związku;czy to było słuszne przekonanie,albo inaczej,bo pewnie tak,czy wynikało z jego w tym czasie umiejętności trenerskich?hm..osobny temat.Legia jest od wielu lat typowana,z przekonaniem na mistrza,ale w tymw ypadku chyba nie ma sensu żaden inny typ,ale oczywiście mozna próbować,każdy ma prwo i dla niego,zwłaszcza kibica danej drużyny,czy przeciwnika tejże,ma sens;a jeszcze jeśli kasę wygra za to...czy co innego.:) ale satysfakcja bezcenna...nO też zależy jaką kasę jeśi wytypuje...ale jednak.:) Pozdr.

    przemysław siwiecprzemysław siwiec4 miesięcy temu
  • Wiem, że wspomnienie nie będzie już brało udziału w konkursie ale muszę to napisać bo rozpiera mnie duma :) Moje najpiękniejsze wspomnienie z ekstraklasy jest związane z moim kolegą z podstawówkowej ławki (Damian Oko, obrońca Zagłębia Lubin), który zadebiutował w październiku w meczu z Górnikiem Zabrze. Dzisiaj na początku rundy wiosennej zagrał całe spotkanie z wygranym meczu z Lechem Poznań. Mimo, że nie mam już z nim kontaktu to i tak jestem mega szczęśliwy, że chłopak z małej miejscowości gra teraz w ekstraklasie.

    AkiroAkiro4 miesięcy temu
    • Cool😉. Lubin pozdrawia Nowogrodziec:-)

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
    • @Polsport - Michał Pol Nowogrodziec, dolnośląskie :)

      AkiroAkiro4 miesięcy temu
    • Nie napisałeś gdzie ta Wasza podstawówka? :)

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Ebi Smolerek nie miał poco wracac on w exstraklapie nigdy niegral wczesniej. Panie POL

    Dawid ZiobroDawid Ziobro4 miesięcy temu
  • Kuba w kadrze bo tyle zrobił? Co ma powiedzieć Ibrahimowić, Kuba powinien zjeść Ekstraklase jeżeli tak się nie stanie, moim zdaniem nie powinien wracać do Repry. Nie chcę żeby w kadrze byli równi i równiejsi

    KonfdziogrA plKonfdziogrA pl4 miesięcy temu
  • Wisła z tych wszystkich klubów, które spadły w ostatnim czasie zasługiwała najmniej na ocalenie.

    KonfdziogrA plKonfdziogrA pl4 miesięcy temu
  • Napisze krotkie wspomnienie: Dawno dawno temu lata wstecz przechodzilem ze sw pamieci moim Tata kolo stadionu Wisly Krakow i w tym dniu grala Wisla z jakas druzyna.Mysle ze moj Tata chcial ogladnac ten mecz ale brak pieniedzy nie pozwolil nam na kupno biletow. I wtedy wydarzylo sie cos nie samowitego:Starszy pan obslugujacy ten mecz przy kasach poprosil mnie bym sciagnol z nad kas drewniana tabliczke.Oczywiscie mu spelnilem jego prosbe a ten starszy pan powiedzial bym wszedl na mecz za darmo,a ja na to ze jestem z Tata i powiedzialem ze sam nie wejde! A ten starszy pan powiedzial bysmy weszli razem.Do dzis to wspominam a bylo to ok 35 lat temu:) Dziekuje temu starszemu panu i mojemu Tacie bo dzieki nim zostalem prawdziwym kicem Wisly Krakow.

    12tygrysek12tygrysek4 miesięcy temu
    • Piękna historia :) Takicb rzeczy się nie zapomina:)

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Wisła czeka na Lewandowskiego Piszczka Piątka

    Mieszko BorowiczMieszko Borowicz4 miesięcy temu
  • Pięknym wspomnieniem był mecz Legia-Real 3-3 w LM. Super, że przy "pełnych" trybunach.Z Ekstraklasy moment, gdy tuż przed świętowaniem zdobycia przez Legię mistrzostwa jeden z kibiców został "poturbowany" przez "ochroniarzy"... Tak piękne, że się w głowie nie mieści.Pozdrawiam. Dobranoc.

    And KreAnd Kre4 miesięcy temu
  • W końcu!!!!! Zarabiam więcej niż topowy piłkarz!!!!! 😂

    Ann LasAnn Las4 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym ekstraklasowym wspomnieniem jest mecz Śląska z Jagiellonią z sezonu 12/13. Na boisku największe tuzy polskiego futbolu - m.in. Smolarek, Frankowski, Mila. Do 70 minuty wynik 3:0, następnie remontada Jagiellonii - i na koniec meczu wynik 3:3. Do tego dwie czerwone kartki, to dopiero emocje! Był to w sumie jeden z niewielu bardzo dobrych występów Ebiego Smolarka w ekstraklasie, taki na miarę jego możliwości. Wchodzi z ławki na drugą połowę, strzela bramkę i dzięki niemu Jaga dostaje rzut karny. Ten mecz, to taki polski odpowiednik finału Liverpool - Milan, z Jurkiem Dudkiem w bramce :D Jestem ciekawy czy pamięta Pan ten mecz.

    GreenSplitterGreenSplitter4 miesięcy temu
  • Najpiękniejszym wspomnieniem jest mecz , który odbył się nie tak dawno temu a mianowicie Legia Real w Warszawie :) wtedy poczułem , ze to będzie znak do odrodzenia się Polskiej piłki :)

    Jakub LaskowskiJakub Laskowski4 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym wspomnieniem związanym z ekstraklasą jest mecz Wisły Kraków z Lechem Poznań z 36 kolejki poprzedniego sezonu. Pamiętam dobrze ciężar gatunkowy tego spotkania, gdyż w przypadku porażki Wisła straciłaby definitywną szansę na awans do europejskich pucharów w których Wisła nie grała od 2012 roku. Tłumy kibiców pojawiły się tego dnia na Reymonta pełni nadziei, ale też niepokoju. Wisła stawała przed wielką szansą, ale stawała osłabiona. Parę dni wcześniej ,w meczu z Zagłębiem Lubin za bezmyślny faul na bramkarzu, 4 żółtą kartką ukarany został jej najlepszy strzelec Carlitos. Znajdował się on w świetnej formie i praktycznie w pojedynkę ciągnął Wisłę w stronę pucharów. Narodziło się multum spekulacji, kto może go zastąpić w wyjściowym składzie. Serca większości kibiców Wisły, w tym moje wskazywały na Pawła Brożka, legendę klubu dla którego miał być to ostatni mecz przy Reymonta. Po zakończeniu spotkania planowana była pożegnalna feta dla niego i dla drugiej wiślackiej legendy Arkadiusza Głowackiego, który w meczu z Lechem nie mógł zagrać z powodu kontuzji. Jako że sentymentalnych wydarzeń nigdy dość, przed meczem odbyła się szczególna uroczystość rocznicowa - mijało 15 lat od ostatniego dubletu zdobytego przez Białą Gwiazdę. Z tej okazji zaproszono zawodników i trenerów reprezentujących Wisłę w tamtym, pamiętnym sezonie. Wykonali oni rundę honorową po boisku zbierając zasłużone oklaski od publiczności zgromadzonej na stadionie. Baszczyński, Głowacki, Szymkowiak, Żurawski, Kosowski i dowodzący nimi trener Kasperczak - legendarni pogromcy Schalke - wędrowali po boisku na którym za parę minut ich następcy mieli stoczyć bój o przywrócenie drużynie dawnego blasku. Trener Carillo miał jednak inną wizję podstawowej jedenastki Wisły w tym meczu niż kibice, toteż Brożek zaczął mecz na ławce, a miejsce Carlitosa zajął Marko Kolar. Zawodnik ten dopiero wracał po kontuzji i nie czuł się chyba jeszcze w pełni sił bo w łatwy sposób przegrywał większość pojedynków z silnymi piłkarzami Lecha. Mecz był bardzo wyrównany, dobre, szybkie tempo, drużyny starały się stworzyć sytuację ale bez większych efektów. Pierwsza połowa 0-0, więc wszyscy z nadzieją czekali na drugą odsłonę tego spotkania. Lecz w 49 minucie w wiślackim świecie runęło niebo, Christian Gytkjær strzelił bramkę na 1-0 i nagle czas gwałtownie przyśpieszył. Minuty uciekały, a Wiślakom ciężko było stworzyć jakąkolwiek okazję bramkową. W 71 minucie za Marko Kolara na boisku pojawił Paweł Brożek, przez myśl mi przeszło "jakby było pięknie, gdyby to on strzelił bramkę dającą punkty". Minuty jednak mijały i nic nie wskazywało że moje marzenia się ziszczą. Paweł nie strzelił żadnej bramki w sezonie i zapowiadało się że to się nie zmieni także w tym meczu. I nagle zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Maciej Makuszewski chcąc skraść czas, zaczął symulować kontuzję co zaowocowało tylko i wyłącznie ogromną liczbą minut doliczonych do czasu gry. Ostatnia akcja, ostatnie rozpaczliwe zagranie Mitrovicia w stronę pola karnego drużyny z Poznania , piłka przedłużona bodajże przez Arsenica, niespodziewanie przechodzi przez obrońców Lecha i trafia pod nogi Pawła Brożka. Ten wbiega z nią w pole karne i z ostrego kąta, lewą, słabszą nogą oddaje strzał nie do obrony dla bramkarza Lecha. Szaleństwo, radość, ekstaza, wzruszenie i wiele innych emocji skłębiło się w kibicach zgromadzonych na trybunach i dało swój upust, w jednym przeogromnym, spontanicznym krzyku wydartym z miliona gardeł. Trudno opisać co tam się wtedy działo. Nim się ktokolwiek zdążył się zorientować sędzia zakończył mecz i celebracja bramki Brożka, dającej nadzieje na awans do europejskich pucharów, przerodziła się w uroczystość dziękczynno-pożegnalną dla dwóch Wiślackich legend Arkadiusza Głowackiego i Pawła Brożka. Obaj przemawiali długo dziękując kibicom, kolegom z drużyny itd. Na telebimie wyświetlane były podziękowania i życzenia dla Brozia i Głowy od kolegów z drużyny. Szczerze mówiąc nie potrafię sobie przypomnieć ani jednego z pięknych słów, które padły tamtego wieczoru przy Reymonta. Objęło mnie tak przeogromne wzruszenie jak jeszcze nigdy na meczu. Przed oczami stanęły mi wszystkie bramki i sytuacje, dzięki którym ich zapamiętam. Miałem niecałe 3 lata, kiedy trafili do Wisły, najpierw Paweł do juniorów, a potem Arek z Lecha do pierwszej drużyny. Można powiedzieć że dorastałem wraz z rozwojem ich piłkarskich karier. Tego dnia dwóch moich idoli żegnało się z Wisłą, zdałem sobie sprawę że te wszystkie piękne chwile, które dzięki nim przeżyłem, takie jak ten gol Brożka z Lechem, że to nigdy nie wróci. Nawet nie próbowałem za bardzo kryć łez. Choć bramka Brozia strzelona z Lechem ostatecznie nie dała Wiśle awansu do pucharów, a dla samego napastnika jak się okazało nie był to ostatni mecz przy Reymonta w roli piłkarza Białej Gwiazdy, nie zmienia to faktów że ten mecz jest takim wspomnieniem, którego nie zapomnę do końca mojego życia.

    Marcon PonurixMarcon Ponurix4 miesięcy temu
  • *** Wspomnieniem mym z ekstraklasy Stał się meczyk tylko jeden Istne mocarzy zapasy Legia-Widzew: dziewięć siedem To były wspaniałe czasy Polska Liga - piłki eden Warszawiacy tak żądlili Że okazji mnóstwo mieli Rychło dwa gole strzelili Łodzianie zaś wręcz zgłupieli Szamotulskiego nie bili A że muszą to wiedzieli Wnet przyszła druga połowa Mięciel ze dwie setki stracił Nagle gra już żywiołowa Widzew rusza jak piraci Majak brameczkę władował Gęsior drugą Legię stracił

    Piotr GawlePiotr Gawle4 miesięcy temu
  • Dozgonny szacunek dla najlepszego youtubera sportowego w Polsce. Piękny kanał, życzę 100 tys. subów w tym roku. Fajnie, że słuchasz widzów, fajnie, że jest tyle różnych tematów poruszanych na kanale. Wszystkiego dobrego.

    Wiktor WaszakWiktor Waszak4 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym wspomnieniem związanym z Ekstraklasą nie będzie żaden mecz ani dzień w, którym coś się wydarzyło. Będzie to okres w, którym zaczęto akcję ratowania BIAŁEJ GWIAZDY, ponieważ są w niej piękne a zarazem straszne chwile np. kiedy dowiadujemy się o długu nie 40mln a 80 mln. A z tych piękniejszych chwil to jak się można zjednoczyć w pomocy drugiemu klubowi. Idealnym przykładem jest to jak Kibic Cracovi kupuje symboliczną cegiełkę na cel Wisły i robi to tylko żeby podtrzymać TRADYCJĘ. A w piłce najważniejsze są TRADYCJE klubów jak i Kibiców. Jak to wszystko zakończy się 'HAPPY ENDEM' to na pewno będzie można to wspominać przez długie lata jak i opowiadać swoim dzieciom jak i na łożu śmierci sobie przypomnieć o tej Cudownej Chwili. Pozdrawiam Panie Michale JJBG :)

    Szymon CuryłoSzymon Curyło4 miesięcy temu
  • Moje najpiękniejsze wsponienie w formie Haiku : Dziadki grają , jak kluby padają Media głoszą : Dzieci płaczą , bo bosy żebrzą Gwiazda na horyzoncie , 'TO KUBA' - wybawiciel

    Fast Fist FilFast Fist Fil4 miesięcy temu
  • Dla urozmaicenia opisałem moje najgorsze wspomnienie: 8 czerwca 1997. Legia Warszawa - Widzew Łódź 2:3. Do dziś nie brakuje głosów, że był to najlepszy mecz w historii ekstraklasy. Bramki, walka o mistrzostwo, zwroty akcji i dramaturgia towarzyszyły temu spotkaniu od 1 do 98 minuty. Stadion przy Łazienkowskiej pękał w szwach. Mnie jednak tam nie ma. Mam 16 lat. Gram w tym czasie z kolegami z podwórka w piłkę na asfaltowym boisku położonym dwa kilometry dalej. Po drugiej stronie Łazienek na Polnej. Janek z przeciwnej drużyny sprytnym strzałem przy słupku wyprowadził właśnie przeciwną ekipę na prowadzenie. Idziemy z piłką w rękach na środek boiska aby wznowić grę. Nie udaje nam się jednak dokończyć tego meczu. Na horyzoncie pojawia się właśnie grupa znajomych ultrasów z osiedla. Jaki wynik? Wykrzykujemy jeden przez drugiego. Jaki był wynik? Po paru sekundach zdajemy sobie sprawę, że nie potrzeba nam już werbalnej odpowiedzi. Ich ponure miny i brak tak bardzo oczekiwanej celebracji może oznaczać tylko jedno. Nikt już o nic nie pytał. Wszyscy stanęli jak wryci. Staliśmy tak ze dwie minuty, które wtedy trwały jak wieczność. Jeden z ultrasów wyjął farbę i napisał na naszym boisku elokwentne pozdrowienia dla Widzewa. Odechciało nam się grać. Napełnieni smutkiem i w echach przekleństw goryczy rozeszliśmy się do domów. Tomasz Waszkiewicz

    ThePanTomaThePanToma4 miesięcy temu
    • No to pograliście🤔. Pzdr

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
    • @Polsport - Michał Pol Dziękuję! Wysłałem wiadomość przez LinkedIn - Tomasz Waszkiewicz.

      ThePanTomaThePanToma4 miesięcy temu
    • @ThePanToma wpis wyróżniony! Dawaj namiary! :)

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
    • Dziękuję za feedback panie Michale.

      ThePanTomaThePanToma4 miesięcy temu
    • Świetne! Ten mecz pojawia się w konkursie parę razy ale fajnie opisane z nieoczekiwanej perspektywy

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Mecz Legii z Lechem w sezonie 2014/15 przy Łazienkowskiej, Lech prowadził z wojskowymi już 2-0 i wszyscy skazywali stołeczna drużynę na porażkę. Niespodziewanie Tomasz Brzyski strzelił cudowna bramkę z lewej flanki boiska lobując golkipera Lecha co tchnęło legionistów do walki. Ostatnia akcja meczu, stały fragment Legii i gol Dossy Juniora który po bramce zaprezentował swoją muskulaturę. Niesamowite emocje, ciekawy mecz, piękne gole - idealna reklamy ekstraklasy.

    Kacper MiriukKacper Miriuk4 miesięcy temu
  • Dla rodowitego Widzewiaka mecz może być tylko jeden. LEGIA - WIDZEW 2-3 w 1997. Przed meczem wystawiłem wielkie głośniki na balkon, altusy 75W, wtedy to była wielka rzecz, pożyczyłem od koleżanki kasetę Queen-ów, We are the champions, no i czekałem na mecz, oczywiście z szalikiem, wtedy domowej roboty. No cóż, mecz jak to mecz, emocje, niecenzuralne słowa, krzyki. Jedna bramka dla legii, no spoko, druga bramka, nerwy. Zbliża się koniec meczu, 85 min. kopię te głośniki na balkonie i co się dzieję? Jedna, druga bramka, skakanie do sufitu, turlanie się po podłodze i co? Bramka Kucharskiego i znowu kopanie głośników, ale nie, spalony i trzecia bramka. Euforia, gryzienie dywanu, skok na żonę w ciąży, ekstaza i płacz. Tak płacz. Wyjście na osiedle z szalikiem, ktoś z flagą, cudownie. Tak, to był wielki mecz. Dziękuję za przywróceni wspomnień. A cha, żonie i dziecku nic się nie stało, nie mieszkam na osiedlu widzewskim, więc to nie było takie proste, a moja żona przez dwadzieścia lat opowiada że tylko raz widziała mnie płaczącego. Dziękuję Ci WIDZEWIE.

    Piotr KwiatkowskiPiotr Kwiatkowski4 miesięcy temu
  • Moim najlepszym wspomnieniem związanym z ekstraklasa jest 37.kolejka sezonu 2017/18 i mecz górnik Zabrze wisła kraków który decydował o tym kto zajmie 4 miejsce w lidze i dostanie się do europejskich pucharów. Świetna słoneczna pogoda, wszystko w nogach piłkarzy i pełny stadion i świetna oprawa. Emocjonujący mecz doping dosłownie wszystkich ponad 24.5tys gardeł i te nerwowe sprawdzanie wyniku meczu Wisły Płock na telefonie. Górnik wygrał 2:0 i gdy po ostatnim gwizdku okazało się że górnik po 24 latach wraca do Europy na stadionie wybuchła taka feta jakby górnik zdobył mistrza Polski. To nawet nie była feta to było istne szaleństwo. To co się działo na trybunach, tego nie uchwyca kamery tv a święto w całym Zabrzu po meczu trwało chyba do późnej nocy. Mam 24 lata, na mecze chodzę od 8 roku życia i pamiętam mecze gdzie były po 2.5 tys kibiców i wieczne opowieści członków rodziny jak to było w latach 70 i 80 kiedy górnik był wielki. Dzięki temu meczowi i całemu tamtemu sezonowi mogłem na własne oczy zobaczyć ja to było KIEDYŚ. Kiedy każdy mecz to jest święto. Kiedy ludzie nie chodzili na mecz. Chodzili na GÓRNIK, niezależnie z kim grał i choć nie zdobył mistrza nie zapomne tego szału który zaczął się jeszcze w pierwszej lidze, tego sezonu, tego meczu, a przede wszystkim tych emocji.

    danila15danila154 miesięcy temu
  • Najpiekniejsze wspomnienie z ekstraklasy..hmm.Nie stricte z ekstraklasy bo tej nawet niezbyt nie sledzilem mieszkajac w Polsce, ale z udzialem druzyny z ekstraklasy. To bylaby Wisla w Pucharze Uefa gdy z Kosowskim, Zurawskim i Kalu Uche, wyeliminowali Parme, Schalke i tylko przez przesuniecie terminu meczy , ze wzgledu na stan murawy, bolesna porazka z Lazio. Byli wtedy w gazie i gdyby nie to Lazio to mogli nawet wygrac puchar UEFA.Pamietam pelne emocji mecze,wielka radosc po pokonywaniu kolejnych rywali, fantastyczny ofensywny styl Wisly i zlosc z powodu przesuniecia tego meczu z Lazio na wniosek Wlochow.Pozniej byl tylko bol po odpadnieciu z pucharu i dewagacje co by bylo gdyby ten rewanzowy mecz odbyl sie jednak w pierwotnie wskazanym terminie.Pamietam ze przezywalem to mocno, okolo dwoch tyg zajelo mi dojscie do siebie i przestanie zadawania sobie tych pytan, na ktore odpowiedzi nie znalem...To moglabyc przepiekna wiosna.

    Tony DanzigTony Danzig4 miesięcy temu
  • Gdy Legia Warszawa walczyła ostatnio w LM i ściągnęła z zaprzyjaźnionego Zagłębia Sosnowiec Jacka Magierę - Legionistę z krwi i kości -"papieża". Jak historia pokazała dla Legii to był świetny ruch. Awans do LE to sukces po tym jak zaczęli rywalizację w grupie LM. I Wywalczone Mistrzostwo Polski w wielkich bólach. Niestety dla Zagłębia Sosnowiec które realnie miało szanse na awans do ekstraklasy - nie udało się osiągnąć celu. Ale Zagłębie Sosnowiec się otrząsnęło i w tym sezonie zawitało w ekstraklasie! Dzielnie walcząc w bezpośrednich pojedynkach właśnie z Legią Warszawa, choć oba mecze wygrała Legia to jednak Zagłębie pokazało charakter, który dał im wspomniany upragniony Awans do elity rozgrywek w Polsce!

    jaja4 miesięcy temu
  • Kiedy misja futbol wraca?

    GatkiGatki4 miesięcy temu
    • @Polsport - Michał Pol Dzieki. <3

      GatkiGatki4 miesięcy temu
    • W poniedziałek!

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Jako, że jestem dość młodym kibicem i moje najstarsze ekstraklasowe wspomnienia sięgają ostatnich około 7 lat, to mój najpiękniejszy moment z naszą ligą jest dość świeży. Chwila, którą zapamiętam na zawsze to ostatnia kolejka sezonu 2016/17 i kilkanaście minut oczekiwania kto ostatecznie zostanie Mistrzem Polski. Legia swoje spotkanie zakończyła jako pierwsza. Warszawianie walczyli dzielnie, ale z Lechią Gdańsk udało się zdobyć tylko remis (0:0) i z tego spotkania zapamiętam tylko czerwoną kartkę dla gracza klubu z nad morza (wydaje mi się, że był to Sławomir Peszko). Jagiellonia natomiast grała o te kilkanaście minut dłużej. Jeśli w Białymstoku padłby wynik, który mówiłby, że to Jaga wygrywa, to piłkarze z Podlasia mogliby się cieszyć z wybranego trofeum. Tak jednak nie było! Legia Warszawa zdobywa Mistrzostwo Polski! Do końca życia zapamiętam ten szał radości. Pięknym momentem było także odbieranie medali przez Jagiellonię i publiczne proszenie kibiców oraz zarządu o pozostanie w klubie Michała Probierza. Ekstraklasa jaka jest każdy widzi, ale dreszczu emocji podczas Multiligii, czy ostatniej kolejki, która w ostatnich latach chyba zawsze przesądza o mistrzostwie może pozazdrościć jej każda ze światowych lig!

    PedrixPedrix4 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym wspomnieniem związanym z ekstraklasą była ostatnia kolejka sezonu 16/17. Cztery drużyny do ostatnich chwil walczą o mistrza. Legia, Lech, Lechia oraz Jagiellonia. W dodatku drużyny te grają między sobą. Legia z Lechią i Jagiellonia z Lechem. W tym pierwszym spotkaniu po 90 minutach 0-0, Lechia traci szansę na mistrzostwo, ale cały czas trwa mecz w Białymstoku. Jaga chociaż przegrywała 2-0 potrafiła w końcówce wyrównać i przez kolejne kilka minut doliczonego czasu gry walczyć o jeszcze jedną bramkę, która dałaby im mistrzostwo polski. Cała Warszawa drży i z niecierpliwością czeka na zakończenie meczu pomiędzy Jagiellonią a Lechem. Na szczęście dla kibiców Legii (w tym dla mnie) Jaga nie strzeliła trzeciego gola, a mistrzostwo zostało w Warszawie. Takich meczy się nie zapomina.

    Jakub BrzuszkiewiczJakub Brzuszkiewicz4 miesięcy temu
  • Hajto musial grac w Polskiej lidze pod koniec bo byl splukany po wizytach w kasynach.Hazardzista ktory teraz jest twarza firmy bukmaherskiej.Tylko w PL...

    Tony DanzigTony Danzig4 miesięcy temu
  • Jako Stomilowiec w pamięci mam mecz z 96 czy 97 roku. Przyjechał wtedy naszpikowany gwiazdami Widzew (Citko, Szymkowiak, Szczęsny) prowadzony przez Smudę. To był sezon łodzian w Lidze Mistrzów. Około 16 tyś ludzi. Widzewiacy atakują, karny, a Paweł Charbicki broni... Pod koniec pierwszej połowy rzut wolny dla Stomilu. Daniel Dyluś strzela piękną bramkę. Widzew atakuje, a Stomil kontratakuje. Wynik już się nie zmienia. To zwycięstwo jest jednym z najważniejszych w historii Stomilu i to z najlepszą wtedy drużyną w Polsce. Taka jest moja historia...

    Grzegorz JabedayaGrzegorz Jabedaya4 miesięcy temu
    • ...znakomita historia dodajmy. Pzdr

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
  • KOMENTARZ KONKURSOWY: Moim najpiękniejszym wspomnieniem z ekstraklasą to sezon 2012/2013 gdzie jeszcze za czasów studenckich mieszkałem z żoną koło stadionu Legii. Pomimo że oboje jesteśmy z Trójmiasta i niewiele nas łączy z Legią potrafiliśmy się cieszyć razem z kibicami Legii z ich sukcesu. Nigdy nie zapomnę tego wybuchu radości i fety z kibicami szczególnie że tego samego dnia co ostatni mecz sezonu na Łazienkowskiej przyszła na świat moja córka. Takich chwil się nie zapomina.

    Mich WasMich Was4 miesięcy temu
  • Dla mnie jako kibica Lecha najpiękniejszym momentem było zwycięstwo Lecha z Legią podczas 31 kolejki w sezonie 2014/2015 gdy Kolejorz ostatni raz zdobył mistrzostwo, to były piękne chwile. Mecz odbywał się w Warszawie a Lech odniósł fantastyczne zwycięstwo, które okazało się kluczowe do zdobycia mistrzostwa. nie zapomnę tego meczu :D

    Sebeu 4455Sebeu 44554 miesięcy temu
  • Niby zwykła niby szara ale nasza stara dobra Ekstra Klasa . Te wspomnienia jest ich wiele! My kibice z różnych klubów mamy swoje te jedyne każdy przyzna szczerze w jego klubie sa najlepsze te jedyne najważniejsze te radosne i te smutne ... My Polacy swoją ligę mamy do ktorej zawsze w spomnieniach wracamy ! 2003 rok Pierwszy król strzelców zagraniczny zawodnik Stanko Svitlica

    Piotr MarszalecPiotr Marszalec4 miesięcy temu
    • Przyznaję szczerze;-). Serdecznie pzdr

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
  • piękna sprawa Lech Poznań przegrał jeśli ktos myśli ze nawalka pomoże to jest w głębokim błędzie.

    Dawid GluchowskiDawid Gluchowski4 miesięcy temu
  • Historia, która wręcz odmieniła moje życie wydarzyła się 13 maja zeszłego roku. Był to mecz Wisły Kraków z Lechem Poznań, którą był także okazją do pożegnania Arka Głowackiego i Pawła Brożka. Udało mi się namówić moją dziewczynę na wybranie się na to spotkanie, choć wcześniej trudno było nazwać ją kibicką. Skumulowanie wzruszającego przedmeczowego pożegnania połączonego ze świetną oprawą kibiców oraz typowe emocje związane z meczem na szczycie trafiły do jej serca i w przerwie meczu już zakupiła własny szalik. Wynik meczu nie był zbyt korzystny, ale wtedy nadszedł doliczony czas gry. Paweł Brożek, który po raz ostatni wszedł na boisko (przynajmniej tak się wtedy wydawało) w ostatniej chwili spotkania wpakował piłkę do bramki Kolejorza i wyrównał wynik spotkania. Trybuny kompletnie oszalały. Wrzawa i skandowanie nazwiska legendy Wisły trwały wiele minut. Euforia także udzieliła się mojej dziewczynie, która skakała z szalikiem z resztą kibiców. Powiedziała później, że nie sądziła, że mecz może przynieść tyle emocji. Od tego czasu sama proponuje mi wypady na mecze, przeżywała razem ze mną zimowe perypetie Wisły i nawet zdarza się jej oglądać mecze Ekstraklasy, gdy nie ma mnie w domu. Dlatego śmiało mogę stwierdzić, że to wydarzenie połączyło mnie z nią kolejnym więzem - piłkarskim więzem.

    sedziaczeslawsedziaczeslaw4 miesięcy temu
  • Legia ma 3 punkty straty do Lechii, a nie 6 punktów.

    Maciek KrólMaciek Król4 miesięcy temu
  • Konkurs!!! Pogon Szczecin - Lech Poznan 5:1 5 bramek robaka co było czymś nieprawdopodobnym w naszej lidze. Każdy o tym pisał a nawet w europie go doceniono.

    Adrian KapustkaAdrian Kapustka4 miesięcy temu
  • Jestes mało obiektywny... Jestem.kibicem Pogoni Szczeci ale ze względu na budżet i kadre robi chyba najlepszą robotę w lidze. A co będzie na koniec sezonu to się okaże. Bądżcie neutralni. Wszyscy mowia legia lech jagielonia i lechia ale te kluby maja 2x a nawet 3x wieksze budzety i mozliewosci niz inne kluby. Skonczcie ta paranoje o 3 najlepszych klubach e polsce. Górnik ssie za przeproszeniem mimo wielu mistrzostw polski jest kandydatem do spadkowej 8ki. Otwórzcie oczy!!!

    Adrian KapustkaAdrian Kapustka4 miesięcy temu
  • Legia - Wisła Kraków to był kiedyś mecz, wygrany przez Wisłę 3 do 2, miałem wtedy jakieś piętnaście lat i szalałem oglądając to w TVP bo to był jeden z ostatnich meczów w rundzie. Emocje nie do opisania dla młodego piłkarza z małej mazowieckiej miejscowości. Kocham piłkę od dziecka czyli od 1979 roku.

    Konrad IwonKonrad Iwon4 miesięcy temu
  • 9.04.2016r. Ta data pozostanie mi na długo w pamięci.Rozpoczynałem wówczas moje ''ekstraklasa tour'' czyli podróże po stadionach ekstraklasy. Po przebyciu ponad trzystu kilometrów znalazłem się w Gdańsku.W 30 kolejce miejscowa Lechia gościła na własnym stadionie Chorzowski Ruch.Piłkarze znad Bałtyku wciąż walczyli o europejskie puchary,natomiast zawodnicy Ruchu potrzebowali punktów do tego, aby znaleźć się w górnej ósemce.Po bardzo ciekawym meczu i ostatecznym zwycięstwie biało-zielonych( 2:0) sprawa podziału na grupę spadkową i mistrzowską wciąż nie była jasna.Wówczas okazało się, iż Chorzowianie mają taki sam bilans punktów,bramek i bezpośrednich pojedynków co Podbeskidzie.Nikt na stadionie nie wiedział co się tak naprawdę dzieje i kto ostatecznie znajduje się w górnej ósemce. Kibice gości z niecierpliwością próbowali znaleźć jakieś informacje w internecie.Sprawa nie była rozstrzygnięta jeszcze przez najbliższe kilka godzin.Ostatecznie o obsadzie ostatniego miejsca premiowanego w drugiej części sezonu występami z najlepszymi zdecydowała klasyfikacja fair play.W klasyfikacji tej wyżej znajdowała się drużyna ''niebieskich'' i to oni zagrali w grupie mistrzowskiej,natomiast drużyna z Bielska-Białej po emocjonującej walce spadła do 1 ligi.

    Maciej PindaraMaciej Pindara4 miesięcy temu
  • Najfajniej wspominam mecz 3 kolejki Orange Ekstraklasy z okresu wakacji 2005. Pogoń Szczecin vs. "jakiś Kolporter", czyli debiutująca wtedy w najlepszej lidze świata Korona Kielce. Upał ze 30 stopni. Wujkowie, z którymi pojechałem na ten mecz omyłkowo kupili bilety na łuk, gdzie swoje miejsce mają najbardziej zagorzali kibice Papricany. Oczywiście oni, jako totalni amatorzy, bali się wizyty na tzw. młynie (w dodatku z 11-letnim brzdącem, czyli mną). Dlatego usiedliśmy obok sektora przy ścieżce, na skarpie obłożonej kamieniami, pod drzewem. Kilka razy się zsunąłem parę metrów w dół, cztery litery bolały, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Widok był doskonały, z góry. W tym upale mieliśmy nawet cień, co jak każdy wie, na stadionie przy Karłowicza jest rarytasem! Co do samej gry... Poziom jaki ma ekstraklasa każdy wie. Czyli bardzo dobry! Dwukrotnie nożycami strzelał nowy nabytek Portowców - Edi Andradina (w tym raz skutecznie). Na prawym skrzydle w ekipie Scyzoryków szaleli młodziutki Grzesiu Bonin z Pawłem Golańskim. W trakcie meczu miałem przyjemność oglądać bombę z połowy boiska Hernaniego, interwencje Bartosza Fabiniaka, których nie powstydziłby się sam Gigi Buffon (wyciągnięty karny i kilka setek), pierwszy gol Korony w historii Ekstraklasy, wyżej wspomniane akrobacje Ediego, bramka uradowanego debiutującego w seniorskiej piłce Celebana, czerwoną kartkę, czy piękne okienko... ze spalonego. Generalnie wynik to 4 do 2, także emocje porównywalne do rozegranego przed kilkoma tygodniami, niezapomnianego przez polskich fanów, finału Champions League Liverpool - AC Milan.

    Jakub StolarczykJakub Stolarczyk4 miesięcy temu
    • Edi Andradina i Hernani! Dodawali kolorytu szaroburej lidze wtedy

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Sezon 06/07 Kiedy wchodziłem w świat piłki nożnej w którym bezgranicznie się zakochałem, po mistrzostwach świata w Niemczech, szczególnie po spotkaniu Portugalia vs Holandia :D. Wpadłem wtedy też w miłość z polską ligą niestety, szybko moje uczucia zostały zranione. Kiedy o tytuł walczyły Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów. Szczególnie druga drużyna mnie zachwyciła i oczarowała, kiedy z kolegami na boisku kłóciliśmy się, kto jest lepsza drużyna zawsze stałem po stronie Bełchatowian. Uważałem wtedy że duet Garguła Matusiak jest duetem porównywalnym z duetem Kaka Schevchenko czy Ronaldinho Eto'o. Lecz na końcu sezonu okazało się że to Zagłębie ma mistrzostwo, przez to koledzy twierdzili że "bardziej się znają" nie mogłem w to uwierzyć, byłem przekonany że mam rację i że świat się myli (taki spór z szefem gdzie pracownik jest przekonany o swojej racji, a szef to szef). Pomyślałem no cóż to tylko sport wygrał lepszy. Na szczęście (bardziej pasuje niestety) okazało się że Lubinianie wygrali ligę oszustwem. Wyszło na moje jednak szkoda było piłkarzy którzy nie mogli się cieszyć po ostatnim meczu na stadionie z kibicami. Ekstraklasa nie jest najlepsza liga, ale kibice Wisły czy Widzewa pokazują że trzeba ją szanować jak i nasze kluby, bo są to ludzkie emocje i pamięć pięknych chwil.

    Paweł KrzysiakPaweł Krzysiak4 miesięcy temu
    • Piekna historia pozdrawiam

      Patryk NowosadPatryk Nowosad4 miesięcy temu
  • 20 maj 2018. Ostatnia kolejka Ekstraklasy. Górnik Zabrze, beniaminek, wygraną z Wisłą Kraków mógł zagwarantować sobie miejsce w europejskich pucharach. Na mecze Górnika chodzę od lat, ale jeszcze nigdy za mojego żywota nie oglądałem mojej drużyny zmagającej się w pucharach. Dodam tylko, że o miejsce w pucharach grały w tym dniu aż trzy drużyny - Wisła Płock, Wisła Kraków i Górnik właśnie. Pamiętam nerwowe bicie serca przed spotkaniem, w jego trakcie sprawdzanie wyniku meczu Legii z Lechem i Jagi z Płockiem. Wszyscy wokół kalkulowali, po stokroć zerkali na tabelę, ale jak głosi stara zasada - szczęściu trzeba pomóc. Górnikowi w tym dniu szczęście dopisało, wpierw w minucie 32, gdy Szymon Matuszek wpakował piłkę do siatki. O dziwo atmosfera stała się jeszcze bardziej napięta, cel był tak blisko, na wyciągnięcie ręki, do tego inne wyniki ułożyły się po myśli Zabrzan. Obie drużyny miały swoje przebłyski, sytuacje, zawodnicy grali dosłownie na 110 procent. Mecz zbliżał się ku końcowi, wszyscy wierzyliśmy w nasz młody zespół, w prawdziwy cud. I stało się. W 86 minucie po szybkiej akcji Igor Angulo trafia, co prawda do pustej, bramki. Królem strzelców nie został, ale dla nas, w tej właśnie chwili, w całym sezonie został królem. Królem z Zabrza. A potem... cóż to była za feta, gdy wraz z zawodnikami świętowaliśmy zwieńczenie tego cudownego sezonu. Zbiliśmy piątki, a potem razem z graczami wznieśliśmy specjalnie przygotowany, wiklinowy puchar. Puchar dla kibiców, puchar dla zawodników i dla Marcina Brosza, który również został wielkim, choć cichym bohaterem. Muszę przyznać, że w tym dniu miałem podobne szczęście, co mój zespół - zawodnicy świętowali akurat w miejscu w którym dziękowaliśmy im przez barierki i nazajutrz mogłem podziwiać się na zdjęciach jako postać drugoplanową ;) Niezapomniane chwile, choć w przyszłości liczę że będzie ich jeszcze więcej. Igorowi życzę korony w tym roku, a Panu, od siebie, żeby Pan fryzury nie zmieniał, bo jest zajebista :P

    SzopowskiSzopowski4 miesięcy temu
  • 14 kolejka sezonu 16/17. Kupon pięknie siadł. Cała kolejka trafiona 😊

    Jerzy JaworskiJerzy Jaworski4 miesięcy temu
  • Ekstraklaso ligo moja Tyś jest jak premier lig Ten tylko się dowie kto zobaczył Widzę i opisuje bo tęsknie po tobie A tak na poważnie to najlepszym momentem był ten z sezonu 2016/17 kiedy 4 drużyny biły się o tą koronę najlepszego klubu w Polsce do ostatniego „ciekawego” meczu w jakże najlepszej lidze którą jest „nasza” Ekstraklasa”

    HC9HC94 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym wspomnieniem z Ekstraklasy jest końcówka meczu właśnie wyżej wymienionej Wisły Kraków z Zagłębiem Lubin 3:2 w tym sezonie. Mecz kapitalny, wślizgi równo z murawą, walka o każdy centymetr boiska i w 85 minucie wchodzi on, Paweł Brożek - bardzo głośno powitany przez swoich kibiców. W 97' minucie strzela zwycięską bramkę na 3:2 i cały stadion wybucha euforią! Coś pięknego, emocje nie do opisania.

    LKS Nelson PolańczykLKS Nelson Polańczyk4 miesięcy temu
    • To prawda. Omal nie popuściłem w portki ze złości;-). Dobry mecz z dramaturgią był. Pzdr

      Antoni MacierewiczAntoni Macierewicz4 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym wspomnieniem z ekstraklasy było jak Lech przegrał mistrzostwo w ostatniej kolejce ekstraklasy w sezonie 16/17 i sobie głupi łeb rozwalił

    TarasTaras4 miesięcy temu
  • Moje najpiękniejsze wspomnienie z naszej rodzimej ekstraklasy. To mecz Cracovii z Koroną Kielce na stadionie przy Kałuży. Zakończone wynikiem 6:0 dla Pasów. Bardzo dobrze pamiętam to spotkanie ponieważ w tym czasie zacząłem odwiedzać stadiony Ekstraklasy. Co ciekawe w tym meczu wystąpił Krzysztof Piątek, tak ten sam Krzysiek który aktualnie strzela bramki W Serie A. Piątek strzelił wtedy dwie bramki jedną po uderzeniu czubkiem buta sytuacyjne udeżenie piłka wpadła do siatki pomiędzy nogami bramkarza, a druga jego bramka to uderzenie głową po mocnym dośrodkowaniu Krzysiek tylko musnoł piłkę która wpadła do siatki. Już wtedy było widać ogromu talent tego chłopca. Nie jestem Michałem Probierzem a to zauważyłem :). Bardzo ciekawe było zachowanie kibiców drużyny przyjezdnej, którzy po każdym golu krzyczeli "Cztery zero to zamało by Koronę załamało" itd. Nigdy takiego zachowania kibiców nie widziałem ale powiem szczerze było to bardzo ciekawe. Kolejną akcją którą zapamiętam z tego meczu jest gol głową strzelony na siedząc przez zawodnika Cracovii sam strzelec nie spodziewał się że zdobędzie bramkę. Był to jeden z najlepszych jak nie najlepszy mecz Cracovii od wielu wielu lat. Bardzo chciałbym aby nasza liga podniosła poziom i zaczęły sobie radzić na arenie międzynarodowej. Bo to co w lidze to jedno ale wszyscy kibice czekają na grę w europejskich pucharach naszych zespołów. Dziękuję

    Dawid WoźniakDawid Woźniak4 miesięcy temu
    • Bardzo dobrze napisane i faktycznie w tamtym czasie widać było talent Piątka!

      Dawid WoźniakDawid Woźniak4 miesięcy temu
  • Sezon 16/17 aura wakacyjna, w ciepły wieczór spotkały się pierwszy raz od dekady 2 kluby z Mazowsza. Mowa o mojej ukochanej Wiśle Płock i Legii Warszawa. Pierwszy raz od dawien dawna na stadionie im.Kazimierza Górskiego komplet kibiców zebrał się aby dopingować ukochany klub. I te 20 pierwszych minut kiedy nafciarze wyszli i szybko strzelili 2 bramki rywalowi, ta euforia gdy tuż po po awansie beniaminek w taki sposób wszedł w mecz ,dla mnie jako kibica pozostanie czymś niesamowitym.

    ADAM RzewuskiADAM Rzewuski4 miesięcy temu
  • Dla mnie najbardziej emocjonalne były mecze Legii z Widzewem kiedy Legia dwa razy przegrała mistrzostwo najpierw 2:1, a potem w kolejnym roku w dramatycznych okolicznościach prowadząc chyba do 85 minuty 2:0 przegrała w 5 minut 2:3. Jako że jestem kibicem Legii, a wtedy byłem mlodziutkim chłopakiem skończyło się płaczem. Pamiętam jak wtedy wszyscy chłopcy w klasie dosłownie z dnia na dzień zamienili swoje koszulki i szaliki Legii na czerwono biało czerwone. Piękny mecz i wspaniałe choć smutne przeżycia do dzisiaj.

    Czeslaw NieczlowiekCzeslaw Nieczlowiek4 miesięcy temu
  • Nie wiedziałem, że cała światowa prasa znajduje się w Niemczech... Ebi Smolarek miał "powrót" do ekstraklasa, daj Pan spokój Panie Michale, żeby wrócić do ekstraklasy, to wydaje mi się, że trzeba by było w niej zaczynać, a z tego co wiem to Ebi zaczynał grać od razu za granicą...

    HadziuHadziu4 miesięcy temu
    • Racja z Ebim

      Polsport - Michał PolPolsport - Michał Pol4 miesięcy temu
  • Kuba Szacun nie takich zawodnikow sa najemnicy a Kuba to legenda.

    Wojtunio 73Wojtunio 734 miesięcy temu
  • Moim najpiękniejszym wspomnieniem zwiazanym z naszą ekstraklasą jest moment kiedy w ostatniej kolejce sezonu 2016/17.Wraz z moim tatą wybrałem się na mecz Legia- Lechia. Mecz jednak sam w sobie nie był może najbardziej emocjonujący,jednak wielkie emocje towarzyszyszyły po zakończeniu meczu,te momenty oczekiwania po spotkaniu,kiedy wszycscy czekaliśmy na to aż sędzia zakończy mecz w Białymstoku.Pamiętam tą euforie po ostatnim gwizdku w Białymstoku.Wtedy wszyscy wbiegliśmy na murawę,wszyscy kibice razem świętowali mistrzostwo,były to naprawdę niezapomniane chwilę i myślę że to był mój najpiękniejszy moment od kiedy oglądam oraz pasjonuje się piłką.Pozdrawiam Pana serdecznie Panie Michale!

    Norbi :DNorbi :D4 miesięcy temu
  • Moje najpiękniejsze wspomnienie z Ekstraklasy to przedostatnia kolejka sezonu 2009/2010. Był to mój pierwszy sezon, który mocno śledziłem. Sympatyzowałem z Lechem Poznań. Robert Lewandowski strzelał dużo bramek, a Manuel Arboleda sprawiał na mnie wrażenie prze potężnie silnego zawodnika. Na dziewięcio latku robiło to wtedy ogromne wrażenie. Ale dlaczego tę kolejkę wspominam tak dobrze? Tego dnia co odbywała się owa kolejka, zrzuciłem sobie przypadkiem młotek na paznokieć u dużego palca. Bolało mnie okrutnie. Wiedziałem, że za godzinę odbywa się mecz. Moja mama chciała jechać ze mną do szpitala, ale ja się uparłem żeby zostać. Mój tata chciał obejrzeć multiligę, a pewnie długo by się zeszło u doktora, dlatego też był za zostawieniem mnie w domu. Pewnie gdybym był jedynakiem to musiał bym jechać, jednak rodzice byli doświadczeni już podobnymi przypadkami mojego brata i ostatecznie pozwolili mi zostać. Przez cały mecz płakałem. Lech nie miał mistrza, a ja paznokcia. Lech stracił bramkę na początku drugiej połowy i rozpacz sięgnęła zenitu. Jednak Lewandowski wyrównał i nadzieja wróciła. Jednak już za moment Wisła strzeliła i znowu pogrążyłem się w rozpaczy. Nastąpiła końcówka spotkań. W dziewięćdziesiątej minucie Lech strzela gola i wygrywa mecz. Emocje mocno mieszane. Spotkanie wygrane, tytułu niema. Lecz w Krakowie doliczony czas gry. Rzut wolny dla Cracovii. Mariusz Jop strzela samobója. Lech mistrzem. Wisła nie obroni tytułu. Gdy padła bramka kompletnie odleciałem, nie wiedziałem co się dzieje i gdzie jestem. Świat wiruje.Jestem na innej planecie. Nie wierzyłem, że to dzieje się naprawdę. A jednak klub z Poznania mistrzem. Nie potrzebowałem już wtedy żadnej pomocy medycznej. Jest to jedno z moich najpiękniejszych wspomnień, nie tylko piłkarskich. Zawsze będę to pamiętał. Pomyśleć że mogłem tego wszystkiego nie doświadczyć, a spędzić zapewne parę godzin w kolejce do lekarza...

    Konstanty StrączyńskiKonstanty Strączyński4 miesięcy temu
Wielki powrót Kuby i Ekstraklasy! Kto zostanie mistrzem? Polsport vlog